Przez cały dzień jestem emocjonalnie rozbita. Finnian Sullivan zauważa to od razu w samochodzie, gdy nie śmieję się z jego żartów, które zwykle wywołują u mnie uśmiech, i nie chichoczę razem z nim. Przez całą drogę jestem o krok w tyle, milczę, kiedy powinnam się śmiać, gapię się w przestrzeń, kiedy powinnam zwracać na niego uwagę.
— Wszystko okej, Isadoro? — pyta cichym głosem, gdy zajeżdżamy na
















