Moje oczy szybko omiatają swobodnie rozczochrane włosy Vittorii, jej uroczy komplet piżamowy, a potem koszulkę Cristiano i jego spodnie w kratę. Fakt, że oboje są tak ubrani o tej porze, oznacza, że…
Ale nie. Nie będę tam zaglądać myślami. Nie będę myśleć o tym, co to oznacza.
Ale to wkurza mnie na tyle, że przestaję mieć wyrzuty sumienia z powodu przyjęcia tej pracy.
— Dzień dobry! — mówię, posył
















