Punkt widzenia Tristana:
Siedząc na pluszowym barowym stołku, z chłodną szklanką whisky w dłoni, która dawała mi marne ukojenie, nie mogłem powstrzymać się od tego, by moje myśli nie powędrowały do Elony. To było niemożliwe. Wyrosła na oszałamiającą młodą kobietę, a każdego dnia stawała się bardziej urzekająca, pewna siebie i nieodparta.
Ból wciąż był świeży w moim sercu, nieustannie przypominając
















