**Perspektywa Elony**
Jechałyśmy do domu samochodem Tristana. Autobus odwiózł nas wcześniej do szkoły. Przespałam całą drogę powrotną. Właściwie to musiałam poprosić Cris, żeby kupiła mi wczoraj leki przeciwbólowe i przespałam większość nocy, nie wchodząc z nikim w interakcje na obozie. Tristan był zbyt zajęty pomaganiem wszystkim innym, żeby się mną zainteresować. Ale przynajmniej mogłam spać. Wy
















