**Perspektywa Elony**
Razem z Cris pojechałyśmy do Agencji Dakota, żebym mogła zrobić sesję i w ogóle ogarnąć moje sprawy. Budynek był ogromny, a my wjechałyśmy aż na przedostatnie piętro. Kiedy wysiadłyśmy z windy, wszędzie były okna sięgające od podłogi do sufitu. Zapierało dech w piersiach, gdy z takim podziwem chłonęłyśmy otoczenie.
– Mogłabym tu być na zawsze – powiedziała Cris, obracając się
















