**Perspektywa Elony**
Czekałam na pana Monroe przed budynkiem szkoły. Miałam nadzieję, że Tristan nie wyjdzie za mną. Nie chciałam się z nim użerać. Wciąż kipiałam złością. Może ta złość odepchnie mnie od niego i pomoże mi osiągnąć moje cele. Potrzebowałam tego impulsu, a jeśli złość miała mi go dać, to niech tak będzie.
– Przepraszam za czekanie. Musiałem porozmawiać z jednym z rodziców – powiedz
















