**Perspektywa Elony**
Mój ojciec uparł się, żeby mnie zawieźć do szkoły. To był piękny piątkowy poranek, słońce świeciło i grzało. Moje torby były spakowane na weekendowy obóz. Miałam jechać z Tristanem i Cris, ale tata chciał mnie zawieźć. Doceniłam ten czas spędzony z tatą, a poza tym to dobry pomysł, żeby między mną a Tristanem nie było żadnych niezręcznych momentów przy Cris.
Wjechaliśmy na te
















