**Perspektywa Elony**
Weszłam za Tristanem po kilku stopniach i otworzyłam drzwi wejściowe. Weszłam do środka, a on za mną. Czułam bijące od niego napięcie, zamknął za sobą drzwi. Źle się czuję, że nie odbierałam telefonu i sprawiłam, że się o mnie martwił, ale wszystko ze mną w porządku i jestem bezpieczna w domu.
"Nie chcę, żebyś się do niego zbliżała," wysyczał. Odwróciłam się, żeby stanąć z ni
















