**Punkt widzenia Króla Sebastiana**
Wróciłem do swojego ciała i zaryczałem z udręki i gniewu.
– DOKONAM ZEMSTY ZA KAŻDĄ BLIZNĘ, KTÓRĄ MOJA CÓRKA NOSI NA SWOIM DUCHU!!! – wyryczałem z bólu na myśl o tym, co zrobiono mojemu dziecku. – BETTINO, ROZSZARPIĘ CIĘ NA KAWAŁKI ZA KAŻDĄ KRZYWDĘ, JAKĄ JEJ WYRZĄDZIŁAŚ!!! – Łzy płynęły mi z oczu. Stephanie objęła mnie, przyciskając do swoich piersi.
– Och, Bas,
















