**Punkt widzenia Alory**
Niedługo po tym, jak opiekałam bajgla z posypką, smarując go serkiem szczypiorkowo-cebulowym, na dół zeszli Jaxon i Victor. Siedziałam po turecku na wyspie kuchennej. Wilkołaki miały tendencję do przesiadywania na różnych rzeczach, czy to na krzesłach, stołach, oparciach kanap, czy na blacie, na którym byłam ja. To była taka nasza cecha, niezależnie od wieku; wyglądając pr
















