**Perspektywa Alory**
Było zimno... tutaj na dole zawsze było zimno... i ciemno. Z brudnego okna po drugiej stronie piwnicy sączyła się bardzo słaba poświata. Byłam zwinięta w kłębek na wilgotnej kamiennej podłodze, oparta o belkę nośną, do której byłam przykuta łańcuchem. Słyszałam, jak coś skądś kapie. Byłam pokryta krwią i własnym brudem. Byłam tu na dole od tak dawna. Ostatnie z ran po niedawn
















