**Punkt widzenia Alory**
Bliźniacy wyszli za mną na dziedziniec, opierając się o wierzbę za moimi plecami. Siedziałam na kamiennej ławce, odwrócona plecami do drzewa, patrząc na staw z karpiami koi. Po prostu tam siedziałam, wdychając powietrze, pozwalając emocjom opaść. Centrując się po wszystkim, co wydarzyło się w kuchni. Byłam teraz prawdziwą Alfą Klanu. Ilość mocy, która się z tym wiązała, by
















