**Punkt widzenia Króla Sebastiana**
Stałem na balkonie przylegającym do sypialni mojej i Stephanie, spoglądając w dół na rozległy ogród. Nasze pasmo górskie tętniło życiem. Drzewa stroiły się w najpiękniejsze liście, krzewy w najwspanialsze kwiaty, wszystko wokół rozkwitało. Wiatr niósł ze sobą woń kwiecia i wilgotnej ziemi. Gdzieś w oddali szalała burza; niemal czułem na języku smak błyskawic.
We
















