Dławię się i zrywam na równe nogi, widząc na ekranie więzienie. Ogromna jego część spłonęła doszczętnie i legła w gruzach. Nos mnie piecze, gdy po policzkach zaczynają spływać łzy. Nie chcę w to wierzyć, ale on musiał tu przyjść, by przekazać złe wieści.
"Mój tata?"
"Przykro mi, skarbie." Przyciąga mnie do siebie i otacza ramionami.
Szloch wstrząsa moim ciałem i nie wiem, jak długo płaczę, gdy mni
















