– Więc możesz mi powróżyć? – pytam, gdy wychodzimy z restauracji.
– Może – odpowiada wymijająco, ale widzę uśmiech, który próbuje ukryć.
– Nigdy nie spotkałam nikogo, kto używa kart tarota. – Schylam się i chwytam ją za rękę, gdy idziemy ulicą Grodzką w stronę jej samochodu.
Jest późno, a w restauracji byliśmy wystarczająco długo, by na niebie pojawiły się gwiazdy. Podczas kolacji dostałem SMS-a o
















