– Kochanie, dobrze śpisz? – pyta Margaret, mieszając w gigantycznym garnku z sosem. Przez te wszystkie lata była dla mnie jak babcia i nie pamiętam czasów, kiedy jej tu nie było. Ona odpowiada za utrzymanie posiadłości w idealnym stanie i, jak zgaduję, ma na mnie oko.
– Nie bardzo – przyznaję. Odkłada pokrywkę na sos i zaczyna przygotowywać mi herbatę. Uważa, że herbata jest lekarstwem na wszystko



![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcos.ficspire.com%2F2025%2F08%2F26%2F70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg&w=384&q=75)







![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcos.ficspire.com%2F2025%2F08%2F26%2F70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg&w=128&q=75)




