Preston zaczyna coś mówić, ale ktoś puka do drzwi, wołając o bilety, i drzwi się otwierają.
– Bilety? – pyta niski mężczyzna.
Preston podnosi mnie z ławki i sadza z powrotem na drugiej. Wręcza mężczyźnie jakieś papiery, a potem dwa amerykańskie paszporty. Konduktor przegląda papiery, po czym jeden wsuwa do kieszeni, a Prestonowi oddaje bilety.
Potem patrzę, jak otwiera paszporty, spogląda na mnie,
















