Perspektywa Mayi
Moje nogi pracowały na najwyższych obrotach; gdy tylko usłyszałam jej błaganie o pomoc, wiedziałam, że muszę się tam dostać jak najszybciej.
Miasto nie było daleko od plaży; przeskoczyłam przez płot oddzielający piasek od reszty miejscowości i ruszyłam przez ciemne ulice oświetlone tylko kilkoma latarniami. Było późno, więc na drodze nie było wielu samochodów, ale musiałam się na
















