POV Mai
Obudziłam się otumaniona w innym łóżku niż to, w którym straciłam przytomność. Czułam kłucie w głowie, ale nie było to nic, z czym nie mogłabym sobie poradzić.
Jęknęłam żałośnie, sięgając do głowy i czując ciasny bandaż owinięty wokół niej.
— Nie ruszaj się za bardzo, Mayu, robaczku — usłyszałam obok siebie znajomy i kojący głos mamy. — Przeszłaś przez piekło, a twoja wilczyca jeszcze nie
















