Perspektywa Mayi
Dziwnie było tu być bez Riley. Pokój w akademiku wydawał się taki wielki i pusty. Większość jej rzeczy zniknęła, z wyjątkiem fioletowo-czarnej pościeli i kilku drobnych akcesoriów.
Miałyśmy być osobno tylko przez krótki czas, ale i tak strasznie mi jej brakowało. Liczyłam na jej wyczucie stylu, że pomoże mi się spakować na wyjazd do Marisol.
Marisol to bardzo tropikalne i plażowe
















