POV Mai
Gdy skończyli bić Jaxona, patrzyłam, jak wywlekają go z areny i niosą z powrotem do lochów. Serce miałam tak ciężkie w piersi, ale nie miałam już siły na walkę.
Pozwoliłam, by Roland i jego ludzie zaciągnęli mnie z powrotem do izby chorych. Gdy tam dotarliśmy, ponownie przypięli mnie pasami do łóżka.
Tym razem przypinał mnie inny facet; gdy tylko znalazłam się na łóżku, zdjął mi kajdanki,
















