Punkt widzenia Vance'a
Na twarzy Mai zagościł wyraz cierpienia.
Przenosiła wzrok ze mnie na Biancę, starając się ocenić, czy mówię poważnie. Wiedziałem, że część niej pragnie odejść. Gdyby została tu choćby moment dłużej, zabolałoby ją to jeszcze bardziej, a mój wilk nie był w stanie znieść jej bólu.
– W porządku – odparła w końcu cichym głosem.
Bianca uniosła brwi, spoglądając na Mayę, jakby niem
















