POV Vance’a
– Wiesz co, Vance? Nie jesteś złym kompanem do picia – powiedział Alfa Richard bełkotliwie, klepiąc mnie po ramieniu. Czułem od niego whisky i aż mnie wzdrygnęło.
Wypiłem tylko kilka piw, więc byłem daleki od upicia się. Nie mogłem jednak powiedzieć tego samego o pozostałych Alfach.
Jedynym, który trzymał fason, był Marcus. Nie chciał wracać do Nory kompletnie wstawiony i szanowałem go
















