POV Mayi
Oboje wpatrywali się we mnie, gdy weszłam przez drzwi do poczekalni. Byłam zszokowana widokiem Jaxona; nie sądziłam, że w ogóle wiedział o Riley. Jenna musiała mu o tym wspomnieć mimochodem.
To było urocze, że przyniósł jej bukiet. Choć Riley nie przepadała za kwiatami. Ale nie zamierzałam o tym mówić Jaxonowi.
— Cześć — powiedziałam do niego, zmuszając się do uśmiechu.
Czułam się komplet
















