POV Mai
Vance zerwał się ze snu na dźwięk mojego głosu. Przez chwilę wyglądał na zdezorientowanego, jakby nie wiedział, gdzie się znajduje. Rozejrzał się po pokoju, aż w końcu jego wzrok spoczął na mnie. Westchnął i oparł się o oparcie krzesła.
— Jak długo spałam? — zapytałam, nie odrywając wzroku od jego oczu.
Zerknął na zegar.
— Kilka godzin — odparł, po czym wyjrzał przez okno. — Jest już noc.
















