Perspektywa Mayi
— Wybory? Przecież ten komitet studencki był moim pomysłem — powiedziałam, wodząc wzrokiem po twarzach członków zarządu, aż zatrzymałam go na Sloane, która gapiła się na mnie z zadowoloną miną.
Czułam, że jej intencje nie są czyste, a w żołądku zawiązał mi się supeł.
— Tak, ale to komitet studencki. Co oznacza, że musimy dać wszystkim studentom szansę na…
— Przejęcie mojej roli li
















