Perspektywa Mayi
Oddech uwiązł mi w gardle; byłam pewna, że moja twarz nie zdradza żadnej z emocji, które w tej chwili odczuwała moja wilczyca.
Przemierzał bibliotekę długimi krokami, kierując się w naszą stronę. Jaxon i Jenna również go zauważyli i natychmiast wbili wzrok w książki. Ja jednak nie potrafiłam odwrócić od niego oczu.
Jak on mógł być aż tak przystojny?
Słyszałam, jak Val chichocze w
















