Perspektywa Mayi
— Co wy sobie, do cholery, wyobrażacie?! — warknęła Sadie.
Szła w naszą stronę z furią na twarzy. Zerwałam się na równe nogi, poprawiając top, który w tym momencie był wysoko nad moim pępkiem.
Poczułam moment paniki z powodu zostania przyłapaną; serce mi waliło i ledwo mogłam złapać oddech. Moja twarz płonęła z czystego przerażenia, musiała być czerwona jak jabłko.
Cofnęłam się o
















