Perspektywa Mayi
Puszka piwa wypadła mi z ręki, a jej zawartość rozlała się po drewnianej podłodze. W głowie mi huczało, gdy dym zaczął wypełniać salon. Najpierw zobaczyłam dym, potem płomienie, a na końcu nastąpiła eksplozja.
Nie byłam pewna, czy zdołam wstać z kanapy i nie upaść, ale Jaxon szybko stanął na nogi, pociągając mnie za sobą.
Krzyki tych, którzy ucierpieli w wybuchu, przeszywały mi us
















