POV Vance’a
Siedziałem na małej kanapie w odległym kącie galerii sztuki, podczas gdy Maya zajęła miejsce przed swoim płótnem. W jej oczach malowało się zakłopotanie, gdy intensywnie wpatrywała się w powstający obraz. Dałem jej kilka starych ubrań i fartuch, żeby nie pobrudziła farbą swojego stroju.
Lekko wysunęła język, dotykając nim górnej wargi, co często robiła w chwilach głębokiego skupienia.
















