Roxanne POV
Położyłam jedzenie i kawę na ziemi, nie zdejmując wieczka z kawy, żeby nie wystygła.
Rocco nie wracał dłużej, niż się spodziewałam. Ta kawa ciągle wołała mnie po imieniu, więc podniosłam kubek, wcisnęłam tę małą zakładkę, którą mają niektóre kubki, i wzięłam łyka, kiedy trzech potężnych, niechlujnie wyglądających mężczyzn stanęło przede mną. Nogi w rozkroku, ręce na biodrach, jakby byl
















