Rocco POV
Zapach kawy mnie obudził. Otworzyłem jedno oko; aromat był mocny, więc starałem się nie drgnąć ani się nie poruszyć, na wypadek gdyby kubek znajdował się tuż przy mojej twarzy.
Rox uśmiechała się do mnie, a jej oczy błyszczały wesołością. Co za sposób na pobudkę - móc co rano patrzeć na tę piękną twarz. Jak to się stało, że mam takie szczęście?
Piliśmy kawę, rozkoszując się początkiem dn
















