Roxanne/Revver POV
Prawniczka była przyjazna i uprzejma, zupełnie tak jak wtedy, gdy zmarła moja babcia, a później dziadek. Odczytywała testamenty w obecności moich rodziców, a gdy ci dostali to, po co przyszli, zostawili mnie samą z Verą. Pocieszała mnie wtedy i wyjaśniła, że kiedy skończę dwadzieścia jeden lat, będzie miała mi do powiedzenia coś więcej. Nie rozumiałam, co miała na myśli, i nie d
















