POV Cassii
– Skąd to się tu wzięło? – Męski głos w oddali mnie budzi. Jest mi zimno, jestem zesztywniała i do połowy zasypana śniegiem. Próbuję się poruszyć, ale nogi nie reagują.
– Wygląda na martwe – wtrąca kobiecy głos. – Nie, nie jest martwe. Oddycha, widzisz? Ledwo, ale oddycha. Audric, widziałeś kiedyś coś takiego?
– Nie dotykaj jej.
– Jej?
– Tak. To samica. Ostatnio była też w rui. Nie czuj
















