Punkt widzenia Cassii
Prostuję się, gdy tylko ich wyczuwam. Znałabym ich zapach bez względu na moją postać, ale jako wilczyca czuję go jeszcze wyraźniej, a on wypełnia mnie nieokiełznaną euforią. Moje bliźniaki. Wreszcie mi je niesie. Przemieniam się w człowieka, gdy tylko słyszę kilka par kroków chrupiących w śniegu. Zatrzymują się tuż na zewnątrz, a Lilith puka lekko do drzwi.
– Cassia?
– Jestem
















