POV Cassii
W ustach czuję dziwny smak. Są suche jak wata, ale w jakiś sposób słodkie, jakby mój język został pokryty cukrem pudrem. Chcę rozchylić wargi, żeby to wyzipać, ale moja szczęka jest słaba. Zbyt słaba. Przebiega przeze mnie impuls alarmu. Nie. To wrażenie płynności w kościach, niezdolność do ruchu. Nie, nie, nie, nie. Nie mogę tu wrócić. Nie mogę. Audric, laboratoria, moje szczenięta – c
















