Perspektywa Cassii
Przemierzam pokój tam i z powrotem, czekając niecierpliwie. Nie wiem, która jest godzina, ani nawet jaki jest dzień tygodnia. Voktor nie kontaktował się dzisiaj ze mną. Po incydencie z Vane’em przez kilka dni nie pozwalałam mu wchodzić do mojej celi. Groził, że poda mi środki uspokajające, jeśli go nie wpuszczę. Powiedziałam, żeby spróbował. Kiedy to zrobił, wyrwałam mu pistolet
















