Punkt widzenia Cassii
Podchodzę do Vaxena; błyski bólu rozświetlają jego oczy, podczas gdy jego własne ciało dokonuje samodestrukcji. Wyciąga drżące dłonie, trzęsącym się głosem błagając mnie o pomoc. Klękam przed nim, a on próbuje dotknąć mojej twarzy swoją wielką dłonią, ale odtrącam ją na bok. Przysięgłam sobie, że ten skurwiel nigdy więcej mnie nie dotknie, i zamierzam dotrzymać tej obietnicy.
















