POV Cassia
Boję się. Zapach krwi, furia mojej matki, krzyki mężczyzny i Papa na podłodze z tym martwym spojrzeniem w oczach. Krew już z niego nie wypływa. Nie słyszę już bicia jego serca. Czy on nie żyje? Pytam Ronana, ale już znam odpowiedź. On nie odpowiada, tylko chwyta mnie za ramię i wyciąga spod stołu. Nie mówi do mnie, tylko się gapi. Widzę łzy plamiące jego twarz, czerwone policzki poorane
















