POV Cassii
Oddając Voktorowi sprawiedliwość, muszę przyznać, że przez kilka następnych tygodni robi co może, by zapewnić mi komfort. Przez większość czasu nie widuję nikogo poza nim i sporadycznie Phineasem, który wpada co jakiś czas z bezbarwną tacą jedzenia, nigdy nie nawiązując kontaktu wzrokowego. Poza tym jestem pozostawiona sama sobie. Voktor nigdy nie wspomina o tym, co wydarzyło się pierws
















