POV Voktora
Dziś w nocy kładę się późno. Czas w moim biurze ma w zwyczaju znikać, nietknięty przez ruch słońca czy zakłócenia w postaci towarzystwa. Wyczerpanie pulsuje bólem za moimi oczami, ale nie mogę mu ulec. Wiem, że odpoczynek i tak nie nadejdzie, nawet jeśli zrobię wszystko, co w mojej mocy, by mu na to pozwolić. Jest zbyt wiele spraw do przemyślenia. Wszystko zaczyna nabierać sensu w najg
















