POV Voktor
Voktor, do diabła, zrób coś!
Siła psychicznego głosu Cassii niemal zwala mnie z nóg. Krzyczała na mnie już wcześniej, wiele razy, ale nigdy w ten sposób. To nie tyle krzyk, co wrzask, czysto pierwotny odgłos zwierzęcia, którego życie wisi na włosku. Ronan również się wzdryga. Na moment jego warknięcie znika, a twarz staje się pusta.
Cassia? Możesz do niego dotrzeć? Możesz sprawić, żeby
















