Cora
„Pozwól mi znów cię kochać…” – wyszeptał, a w jego oczach widać było Vana.
Kiedy usłyszeli Vandera, w całym ogrodzie zapadła martwa cisza. Zmarznięta do głębi duszy, wpatrywałam się w niego szeroko otwartymi oczami. Co… co on właśnie powiedział…? Corie całkowicie ulotniła się z mojej głowy, gdy członkowie stada zaczęli wychodzić z szoku i jeden po drugim, ze zdziwieniem, podnosili się ze swoi
















