Cora
W łagodnych objęciach snu poruszyłam się leniwie, czerpiąc pocieszenie z rozkosznego ciepła, które mnie otulało. Był to uścisk tak kojący, że pragnęłam zanurzyć się w nim jeszcze głębiej, rozpłynąć się w tym znajomym, zapraszającym cieple. Wewnątrz tego bezpiecznego kokonu, wraz ze znajomym ciepłem, do moich zmysłów dotarł wyraźny męski zapach. Stopniowo wybudzałam się ze stanu uśpienia, a mó
















