Vander
Znalazłem ją skuloną w kącie korytarza, z zamkniętymi oczami, wyglądającą tak niewinnie i samotnie. Moja dłoń powoli przesunęła się po ciepłej, miękkiej skórze jej policzka, gdy kciukiem potarłem miejsce pod kącikiem oka, gdzie utknęła łza. Wcześniej czuła się dobrze, gdy nagle wyczułem wahania jej emocji poprzez naszą więź przeznaczenia. Wiedziałem, że płacze, ale nie wiedziałem dlaczego.
















