Cora
„Kocham cię, Vanderze”, wyznała Esme, wbijając miecz w sam środek mojej istoty.
Zobaczenie na własne oczy, jak Vander i Esme się całują, było żywym koszmarem. Jej ciało przylegało do jego, usta mocno złączone z jego ustami. Cała moja siła, poczytalność i kontrola nad emocjami natychmiast mnie opuściły, sprawiając, że taca wypadła mi z rąk, pozostawiając mnie w nędznym odrętwieniu. Nie mogąc z
















