— Mamo, gdzie jest tatuś? — zapytała Kyra po raz kolejny, przeżuwając kolację. Straciłam rachubę, który to już raz.
— Tatuś nie bawił się ze mną wieczorem ani nie zjadł z nami kolacji. Gdzie on jest, mamo? — Kian zamrugał, patrząc na mnie swoimi fascynującymi zielonymi oczami, pełnymi ciekawości.
Codziennie po powrocie z przedszkola podawałam im lunch, a potem szli bawić się z innymi dziećmi z wat
















