Vander
Z uśpioną Corą na kolanach oparłem się o chłodną ścianę kuchni, po której wcześniej osunąłem się z zaskoczenia, ani na chwilę nie odrywając wzroku od jej niewinnej twarzy.
„Kochała tylko mnie i umrze, nienawidząc tylko mnie”.
Serce waliło mi w piersi. Nie wiedziałem, czy powinienem się cieszyć, czy smucić. Cieszyć, że kochała tylko mnie i nie dała szansy żadnemu innemu mężczyźnie? Czy smuci
















