— To nie jest odpowiedź — zauważyła.
— Tylko raz, tego dnia, kiedy je kupiłyśmy. Przy tym wszystkim, co działo się później, nie miałam czasu go użyć.
Skinęła głową. — To zrozumiałe. Ja wypróbowałam i był zajebisty. Cieszę się, że go kupiłam.
Roześmiałam się na to, przypominając sobie, jak na początku była przeciwna całemu pomysłowi, gdy zaciągnęłam je do sklepu.
— Jakieś wieści w sprawie morderstw
















