Osuwam się na krzesło przed domem, całkowicie wyczerpana. Jest już późna noc, gwiazdy wyszły na niebo. Mrugają do mnie z wyrzutem. Jest po jedenastej, a ja cały ten czas spędziłam, dzieląc uwagę między czuwanie nad stanem Krystal a opiekę nad Jaxonem.
Był zrozpaczony, kiedy przyszedł zobaczyć Krystal i ujrzał bandaże na jej plecach. Wciąż nosił w sobie mrok tego, co się wydarzyło. Wciąż dźwigał po
















